01-08-2014, 3:18
Widzisz, ja też wolę odludne miejsce ale są w życiu takie chwile, że coś "złapie za serce", tak jak mnie na przykład w powyższym co napisałam. A tak to ja przecież każdego dnia jestem sama, z nikim nie rozmawiam, chyba że czasem przez telefon, czasem gdzieś przy okazji z sąsiadką na schodach albo z ekspedientką w sklepie i też jest mi z tym dobrze.
No i jest tak, że siedzę z miesiąc sama ale w końcu zapragnę z kimś posiedzieć, pogadać i takim rozwiązaniem są częste wizyty gości.
No i jest tak, że siedzę z miesiąc sama ale w końcu zapragnę z kimś posiedzieć, pogadać i takim rozwiązaniem są częste wizyty gości.


