04-11-2020, 5:38
(03-11-2020, 22:55 )hogan napisał(a): Jesteś wierzący, tak? A więc powinieneś wiedzieć, że właśnie od wrogów należy zaczynać przeprosiny, to sięIza, Pan Jezus nakazywał modlić się za tych, którzy nas prześladują ale nie nauczał aby ich przepraszać za samoobronę:
nazywa pokora?
"..módlcie się za tych, którzy was prześladują" "Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz."
Czy wierzący w Chrystusa ma prawo do obrony swojego życia, rodziny, kraju ?
Mamy prawo do samoobrony przeciw prześladowcom. Nauczanie zachowania bierności w stosunku do osób wyrządzających krzywdę, stosujących przemoc lub co gorsze, chcących nas podstępnie pozbawić życia, stoi w jawnej sprzeczności wobec tego, czego naucza Biblia. Dlatego nie możemy pozostać w stosunku do realnego zła bierni, czekając z założonymi rękami, aż Bóg zgotuje nam zbawienie. Chrześcijanin to nie znaczy bezbronny pacyfista, to nie chłopiec do bicia i zabicia. To na chrześcijanach w głównej mierze ciąży odpowiedzialność dbania o zachowanie reguł naszej cywilizacji chrześcijańskiej , która za cnotę traktuje oddawanie życia w obronie bliźnich. Nie da się zachować istnienia żadnej cywilizacji bez stanowczych formy obrony jej trwania. Sposób obrony musi być dostosowany do ewentualnej formy obcej ingerencji, te zaś niezmienne są przez tysiąclecia.
Wajikra, w parszy Kedojszim (19:16): „Nie będziesz stał bezczynnie, gdy życie twojego bliźniego jest w niebezpieczeństwie. Ja jestem Bóg” (lo taamod aldam reecha ani Adonaj)."


