03-11-2020, 5:44
(27-10-2020, 8:20 )jozekkg napisał(a): Drogi Ferdku, ja praktycznie całą jesień, zimę i w zasadzie do lata pokaszluję i pokichuję. Nie stać mnie jednak na przeleżenie tego czasu na chorobowym, bo to oznaczało by obcięcie wypłaty do 80% oraz brak premii. A wtedy nie bardzo miałbym za co porobić opłaty i wyżywić rodzinę. Tak ma chyba większość Polaków. No a jeśli jeszcze ktoś pracuje u prywaciarza, którzy w znacznej większości odprowadzają pracownikom składki od najniższej krajowej to po prostu pozostaje bez środków do życia.Drogi Panie Marianie Januszu ! Proszę wybaczyć, ale niemożliwe jest, aby w czasie tak zmasowanej nagonki i ogłoszonego stanu pandemii na objawy Pana przeziębienia nie zwrócili uwagi Pana koledzy i przełożeni w pracy. Natychmiast wylądowałby Pan na kwarantannie. Ludzie obcy, wystraszeni przez media donoszą na siebie i wzywają policję nawet w sklepach, a co dopiero znajomi w miejscu pracy. Objawami przeziębienia są: kaszel, ból gardła, nieżyt nosa oraz niewielka gorączka lub stan podgorączkowy. Niemożliwe jest również, aby stan taki utrzymywał się przez całą jesień i zimę. Objawy zwykle ustępują w ciągu siedmiu dni, choć niektóre mogą utrzymywać się do trzech tygodni. Niemożliwe jest, aby w takim stanie mógł Pan wydajnie pracować przez tak długi czas. Pozostawmy zatem pisanie bajek specjalistom od tego rodzaju literatury jak Jan Brzechwa, bracia Grimm czy Christian Andersen. Co się tyczy nagłośnienia lewicowych demonstracji i legalizacji aborcji w sytuacji odbierania podstawowych praw człowieka przez reżym totalitarny jest to temat zastępczy którego nagłośnianie ma odciągnąć uwagę społeczeństwa od zakładanych mu kagańców i aresztów. Pozdrawiam.
PiS nigdy nie popierał całkowitego zakazu aborcji.
BTW. Dziwnym zwyczajem jest też po długotrwałym milczeniu rozpoczynanie dyskusji z sobą, która została zbanowana. To tak samo, jakby ktoś zwracał się z licznymi pytaniami i oczekiwał odpowiedzi od osoby za kratami, związanej i z kneblem na ustach.


