27-10-2020, 0:56
Jestem za WYBOREM. Nie przymusem! Nie zgadzam się żeby moją macicą, moim życiem decydował zdziczały stary kawaler bezdzietny z kotem i inni w wieku mocno poproduktywnym. Tutaj ważą się losy milionów polek. Kobiet, które stają przed niesamowicie ciężkim wyborem życiowym. Podziwiam te, które decydują się rodzić dzieci, które jeszcze w ich łonie skazane są na powolną śmierć. Nie odsądzam od czci i wiary tych, które dokonują świadomie aborcji.
Aborcja boli, ale proszę powiedzcie mi, czy dziecko, które rodzi się z różnego typu deformacjami ciała nie cierpi? Czy różne wady mózgu, niewykształcone płuca, twarz bez oczu, ust, nosa nie dają temu życiu cierpienia? Dzieci się duszą, umierają bo nie mogą zaczerpnąć oddechu. To tylko takie podstawowe przykłady. Proszę niech mi ktoś powie co będzie czuć dziecko, które rodzi się z mózgiem na wierzchu? Czy jego życie będzie takie jak nasze? Jest to niesamowite cierpienie. Cierpienie chorego dziecka i rodziców, którzy na to patrzą.
Państwo ma w gdzieś chore dzieci. Wszystkie organizacje pro life wrzeszczą tylko o ratowaniu takich płodów, ale gdzie są jak te dzieci już się rodzą? Każdy cwany jak się samemu gehenny nie przechodzi.
Nie oceniajmy.
Mamy rozum, sumienie. Mamy XXI wiek! Medycyna ciągle się rozwija. Nie skazujmy kobiet na takie piekło. Pozwólmy decydować indywidualnie.
Jestem młoda, boję się zajść w ciążę. Jestem totalnie zatruta wszelkimi tabletkami. To może mieć wpływ na życie jakie poczniemy z partnerem. Boję się. Nie chcę sprowadzać na świat niewinnej osoby, chorego dziecka, którego rząd będzie miał gdzieś. Jako rodzic nie będę żyć wiecznie, nie chcę się bać, że po mojej śmierci dziecko zostanie na łasce innych i nie wiem jak się potoczy jego dalsze życie.
Z drugiej strony, nie wiem czy byłabym w stanie usunąć ciążę. Jest to strasznie ciężka decyzja, decyzja, która rzutuje na całe życie! CHCĘ MIEĆ WYBÓR! Chcę żyć w zgodzie z samą sobą, a nie być inkubatorem bo się politykom w dupach przewraca.
Śp. Lech Kaczyński w grobie się przewraca!!!
Aborcja boli, ale proszę powiedzcie mi, czy dziecko, które rodzi się z różnego typu deformacjami ciała nie cierpi? Czy różne wady mózgu, niewykształcone płuca, twarz bez oczu, ust, nosa nie dają temu życiu cierpienia? Dzieci się duszą, umierają bo nie mogą zaczerpnąć oddechu. To tylko takie podstawowe przykłady. Proszę niech mi ktoś powie co będzie czuć dziecko, które rodzi się z mózgiem na wierzchu? Czy jego życie będzie takie jak nasze? Jest to niesamowite cierpienie. Cierpienie chorego dziecka i rodziców, którzy na to patrzą.
Państwo ma w gdzieś chore dzieci. Wszystkie organizacje pro life wrzeszczą tylko o ratowaniu takich płodów, ale gdzie są jak te dzieci już się rodzą? Każdy cwany jak się samemu gehenny nie przechodzi.
Nie oceniajmy.
Mamy rozum, sumienie. Mamy XXI wiek! Medycyna ciągle się rozwija. Nie skazujmy kobiet na takie piekło. Pozwólmy decydować indywidualnie.
Jestem młoda, boję się zajść w ciążę. Jestem totalnie zatruta wszelkimi tabletkami. To może mieć wpływ na życie jakie poczniemy z partnerem. Boję się. Nie chcę sprowadzać na świat niewinnej osoby, chorego dziecka, którego rząd będzie miał gdzieś. Jako rodzic nie będę żyć wiecznie, nie chcę się bać, że po mojej śmierci dziecko zostanie na łasce innych i nie wiem jak się potoczy jego dalsze życie.
Z drugiej strony, nie wiem czy byłabym w stanie usunąć ciążę. Jest to strasznie ciężka decyzja, decyzja, która rzutuje na całe życie! CHCĘ MIEĆ WYBÓR! Chcę żyć w zgodzie z samą sobą, a nie być inkubatorem bo się politykom w dupach przewraca.
Śp. Lech Kaczyński w grobie się przewraca!!!
"Wspomnienie jest jedynym rajem, z którego nikt nas nie może wypędzić... " <th_to_clue>


