09-10-2020, 22:53
Powikłania są ogromne. To jest w ogólnie mówiąc zatorowość naczyniek krwionośnych płuc . Nie cofnie się. Pozostaną martwe tkanki.
A jakie jeszcze to nikt nie wie.
Nie mowie o panice, ale po prostu wnet lóżek braknie. A skąd personel?
I to rzutuje na innych chorych, wszystko się sumuje a możliwości znikome już.
Przecież problem z personelem już był przy pierwszej fali.
To ze nie znasz nikogo, lub mało chorujących to nie znaczy ze ich nie ma.
Nie znam nikogo kto mil lub ma raka oka, żołądka np.
I co z tego?
PS
No nie tylko starsi, się okazuje. Choc to oczywiste ze statystycznie starszy i z wieloma chorobami ma mniejsze szanse.
A jakie jeszcze to nikt nie wie.
Nie mowie o panice, ale po prostu wnet lóżek braknie. A skąd personel?
I to rzutuje na innych chorych, wszystko się sumuje a możliwości znikome już.
Przecież problem z personelem już był przy pierwszej fali.
To ze nie znasz nikogo, lub mało chorujących to nie znaczy ze ich nie ma.
Nie znam nikogo kto mil lub ma raka oka, żołądka np.
I co z tego?
PS
No nie tylko starsi, się okazuje. Choc to oczywiste ze statystycznie starszy i z wieloma chorobami ma mniejsze szanse.


