05-10-2020, 20:30
Zgadzam się z Józkiem, nigdy nie zdarzyło się, aby wymarło 90% ludzkości na świecie, chyba że weźmiemy pod uwagę wspomniany biblijny potop.
Ale też, podobnie jak pisze Hogan, zgadzam się z tym, że co kilkaset lat następuje "wietrzenie magazynu" i "reset ludzkości", ale są to ilości rzędu 35%, może troszkę więcej. Po 90% procentach ludzkość by się zwyczajnie nie odrodziła, pozostały 10% rozsiany po całym świecie to po kilka osób na kilkaset kilometrów kwadratowych. Trzeba by było te 10% zebrać i zamknąć w rezerwatach jak żubry z Białowieży, żeby mogli zregenerować swoją populację.
Ale też, podobnie jak pisze Hogan, zgadzam się z tym, że co kilkaset lat następuje "wietrzenie magazynu" i "reset ludzkości", ale są to ilości rzędu 35%, może troszkę więcej. Po 90% procentach ludzkość by się zwyczajnie nie odrodziła, pozostały 10% rozsiany po całym świecie to po kilka osób na kilkaset kilometrów kwadratowych. Trzeba by było te 10% zebrać i zamknąć w rezerwatach jak żubry z Białowieży, żeby mogli zregenerować swoją populację.


