04-10-2020, 2:33
(04-10-2020, 1:58 )hogan napisał(a): Uczyłam się inaczej ale może masz rację
Ale podam też notkę z sieci, która u Bralczyka wygląda niemalże jak moja informacja:
Dla satanistów zapewne satanizm jest religią. Sekta to określenie o negatywnej konotacji, członkowie sekt myślą o nich jako o zgromadzeniach, bractwach lub zgoła religiach. Trudno o jednoznaczne i obiektywne podanie zakresu słowa, które budzi pejoratywne skojarzenia. Satanizm zresztą niezbyt pasuje do pojęcia sekty, bo nie jest odłamem żadnej religii. Formalnie mógłby być uznany za odrębną religię, ale… niechętnie użyłbym tu określenia religia, bo to deprecjonowałoby pojęcie religii. Myślę o satanizmie jako o kulcie szatana, nie przypisując mu statusu ani religii, ani sekty.
Pozdrawiam serdecznie -
Jerzy Bralczyk, prof., Uniwersytet Warszawski
https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/satanizm;2165.html
No właśnie, bo satanizm jest filozofią.
Jeśli chodzi o religię to do dzisiaj jest spór czy wschodnie religie (buddyzm, hinduizm) są, tak naprawdę, religiami, bo dopuszczają nieistnienie Boga albo przeciwnie, politeizm. Religie wschodu nie potrzebują Boga w formie osobowej (co najwyżej bogów opisanych w Wedach). Orient ma jeszcze islam, który jest bardzo aktywny na wszystkich kontynentach i to mnie przeraża. Przeraża nie dlatego, że islam, tylko dlatego, że to kolejna religia, która próbuje narzucać mi swoje zasady. Mam już tego dość. Mam to w dupie czy zasady narzuca mi katolicyzm czy islam, drażni mnie to, że każdy z nich chce mi coś narzucać. Ale pałujcie się!!!
Powtarzam, nie jestem satanistą, ale gdy widzę wypowiedzi Fedorowicza to chętnie bym tym satanistą został, tylko po to, żeby zrobić mu na złość.



