03-10-2020, 14:30
(03-10-2020, 11:04 )hogan napisał(a): "To są doktryny TYLKO kościoła a nie ludzkości."Warto pamiętać, że wśród wielu elementów szkodliwej hinduistycznej duchowości jest też system kastowy, system dyskryminacji najniższych warstw społecznych i uprzywilejowania warstw najwyższych. Wyjątkowo szkodliwa społecznie jest też hinduistyczna wiara w transmigracje dusz (zwaną popularnie reinkarnacją), która przeciwstawia się pomocy potrzebującym, uznając, że taka pomoc uniemożliwia im odrodzenie się w lepszym wcieleniu. Równie duchowo szkodliwe są też praktyki związane z jogą.
A Kościół to nie ludzie ? Dżizzzas !![]()
Cytat:I piszemy o aborcji a nie o mordowaniu. Jak mielibyśmy patrzećPrawie w każdym państwie na świecie z diabelskimi wpływami masońskimi istnieje prawo zezwalające na zamordowanie nienarodzonego człowieka. Ustawodawstwa te różnią się od siebie dopuszczalnością stosowania danych metod zabijania, czasu – czyli momentu ciąży, do którego można zamordować małego człowieka, czy innych czynników określonych w ustawie. Choć prawo państwowe lucyferian dopuszcza morderstwo dziecka, czyn ten jest zawsze głęboko niemoralny. Prawo to jest niezgodne z prawem Bożym i dlatego nie obowiązuje w sumieniu człowieka. Nie wolno z niego korzystać. Sprzeciwia się ono piątemu przykazaniu dekalogu, które brzmi: „Nie morduj”.
na aborcję jak na morderstwo, to nie powinniśmy jeść jajek."
Papież Jan Paweł II wyraźnie powiedział, że niektóre środki antykoncepcyjne mają w rzeczywistości działanie wczesnoporonne, ponieważ częściej zapobiegają implantacji zarodka w macicy, niż nie dopuszczają do samego zapłodnienia (Jan Paweł II, encyklika Evangelium vitae, 1995, n. 13). Tak jest w przypadku wkładki wewnątrzmacicznej lub spirali (IUD, intra-uterine device) i wielu rodzajów pigułek hormonalnych, zwłaszcza „mini-pigułek” ostatniej generacji o małej dawce, które nie zawsze są w stanie zablokować owulację, w zamian za to czynią macicę niegościnną względem zarodka, uniemożliwiając dalszy rozwój ciąży.
Morderstwo nienarodzonych było potępiane od początku istnienia Kościoła. Mówią o tym: Didache – dokument z I wieku, list Barnaby, Tertulian, św. Augustyn i wielu innych. Katechizm Kościoła katolickiego w punkcie 2271 stwierdza: „Bezpośrednie przerwanie ciąży (…) jest głęboko sprzeczne z prawem moralnym”. Kościół chcąc uświadomić ludziom wielkość popełnionego zła w czasie aborcji, nałożył na tych, którzy się go dopuszczają karę ekskomuniki (Kodeks prawa kanonicznego, kan. 1398). Ekskomunika ta obejmuje kobietę; lekarza, który dokonał aborcji; ale także wszystkich, którzy byli zaangażowani, czy to poprzez namowę, czy pomoc finansową w dokonaniu morderstwa nienarodzonego dziecka.
Także w odniesieniu do pigułki „dzień po” Magisterium Kościoła zajęło precyzyjne stanowisko, zwłaszcza w wystąpieniach Jana Pawła II, demaskując próby ukrycia jej rzeczywistego działania pod nazwą „antykoncepcji awaryjnej” (patrz C. Navarini, La verità sulla “pillola del giorno dopo”, ZENIT, 23 maja 2005 r.). Kościół od razu zaczął przestrzegać przed aborcją farmakologiczną, wywoływaną „pigułką wczesnoporonną” o nazwie RU 486, gdy zaledwie pierwsze preparaty, sporządzone w oparciu o mifepriston, zastosowano do badań testowych na kobietach.
Czyn aborcji jest także sprzeczny z etyką medyczną, której podstawowa zasada mówi: „Primum non nocere” (Po pierwsze nie szkodzić). Hipokrates – starożytny lekarz grecki – w swojej przysiędze lekarskiej napisał: „Nikomu, nawet na żądanie, nie podam śmiercionośnej trucizny ani nikomu nie będę jej doradzał, podobnie nie dam nigdy niewieście środka na poronienie”. Analogicznie do Hipokratesa mówi Deklaracja Genewska Stowarzyszenia Lekarzy z 1948 roku: „Zachowam najwyższy szacunek dla życia ludzkiego od jego początku nawet pod wpływem groźby, nie użyję mojej wiedzy lekarskiej przeciwko prawom ludzkości”.
Cytat:O tym, że w Indiach jest brudno, wie każdy ale to nie ma nic wspólnego z wyzyskiem przez buddyzm o jakim napisałeś.To wina rządu a nie religii.Nie pisałem o buddyzmie, ale o nędzy i wyzysku ludności Indii spowodowanym systemem kastowym, kapitalizmem neoliberalnym oraz pogańskim hinduizmem. Za równowartość kilku złotych dziennie pracują w fabrykach produkujących odzież, obuwie czy sprzęt elektroniczny dla zachodnich, często drogich marek. W Indiach 92 proc. robotników pracuje w szarej strefie.
Lakshmi, 38-letnia pracownica fabryki w Okhla, przemysłowej dzielnicy Delhi mówi, że nikt nie wyobraża sobie zakładania związku zawodowego albo strajku. Pracę można stracić z dnia na dzień. - W każdej chwili kogoś zwalniają, rotacja jest bardzo duża - dodaje, prosząc, by nie podawać nazwy jej fabryki. Aż 74 % kobiet i 45 %mężczyzn w branży tekstylnej nie dostaje wypłat na czas.
Co gorsza, Lakshmi pracuje czasami 10 i 12 godzin bez wynagrodzenia za godziny nadliczbowe. Taka dodatkowa praca jest raczej obowiązkiem i uchylanie się od niej może kosztować wyrzucenie z fabryki. - Pracujemy bardzo szybko, przerwy mamy bardzo rzadko. Pod koniec dnia trudno się skupić, a kierownik wciąż goni. Kiedy wracam do domu, ledwo widzę, ledwo stoję - tłumaczy Lakshmi.
Cytat:Czytam wszystkie posty ale Ty chyba nie czytasz, bo już Ci to wyjaśniałam. Trzeci Twój post nic nie wniósł do mojego posta. Nie o tym pisałam.Nie bardzo rozumiem, o czym teraz piszesz. Co mi takiego wyjaśniałaś ? :th_to_clue:
Cytat:Pisałam, że czepialstwo do jogi mają Ci, co się na tym nie znają i dlatego to robią, bo boją się o swoje zadki.Czy Kościół atakuje wyznawców hinduizmu? Raczej na odwrót. To Hindusi prześladują chrześcijan.
Czyli chrześcijaństwo doskonale wie, że nadszedł ich czas i chcą wszystkich wygryźć. Buddyzm powtarzam, nie jest sektą, nie jest NICZYM pogańskim, to religia starsza niż chrześcijaństwo.
"Przed dekadą miały miejsce w Indiach niezwykle zintensyfikowane prześladowania chrześcijan. Rzeź chrześcijan trwała miesiąc, a świat pozostał wobec niej obojętny (bo dla lewicy, dominującej w mediach, cierpienia chrześcijan to temat tabu). Hindusi w sadystyczny sposób zabili 101 chrześcijan tylko za to, że ci nie chcieli się wyrzec Jezusa. Sadyzm hinduistycznych oprawców pokazuje to, że swoje chrześcijańskie ofiary zakopywali żywcem, palili żywcem, poddawali torturom na oczach dzieci męczenników, polewali kwasem). Ofiarami sadystycznych tortur z rąk hinduistów padło kilkanaście tysięcy chrześcijan. Hindusi publicznie i grupowo gwałcili chrześcijanki by je poniżyć. Jak informuje Beata Zajączkowska w swoim (opublikowanym w „Gościu Niedzielnym”) artykule „Z krwi męczenników” hinduiści spalili 8.500 domów chrześcijan, „395 kościołów, a ponad 55 tys. wyznawców Chrystusa musiała szukać schronienia w buszu”. Hinduistyczni oprawcy w Indiach pozostali bezkarni. Nie trafili do więzień, zamiast nich więzione są ich niewinne ofiary. Ofiarom nie wypłacono odszkodowań. Domy ofiar i ich ziemie przywłaszczyli sobie hinduistyczni prześladowcy. Jest to skutek tego, że Indiami rządzi szowinistyczna hinduistyczna partia, głosząca jedność religijną, i wykluczenie z życia społecznego chrześcijan.
Musimy o tym pamiętać w sytuacji napływu do naszego kraju nie tylko imigrantów z krajów islamskich, ale też imigrantów z krajów hinduistycznych.
Hinduistyczna nienawiść do chrześcijan w Indiach narasta. Kościoły codziennie stają się ofiarami wandalizmu i profanacji dokonywanego przez hinduistów. Chrześcijanie non stop są aresztowani za głoszenie Ewangelii. Bojówki hinduistyczne są wspierane przez policję.
https://prawy.pl/78529-hinduisci-tez-prz...induistow/
Cytat:Na forum są moje bardzo obszerne opisy wszystkich religii a więc nie musisz niczego kopiować z neta.
Znam katechizm co do litery i ducha, ale skoro piszesz że go nie znasz w ogóle, zacytowałem źródło. Co widzisz w tym złego ? Jeśli nie chcesz czytać moich postów o chrześcijaństwie, wystarczy napisać. Nie będę wtedy ich do Ciebie adresować.



![[Obrazek: _629183.jpg]](https://podroze.smcloud.net/t/image/t/136993/_629183.jpg)