02-10-2020, 9:56
Pisałam o tym wcześniej ale o powietrzu. Nie widzimy go ale wiemy, że istnieje.
Ale chodzi o to, że religie dla takich rzeczy niewyjaśnionych, przypisują własne ideologie, choćby
o cudach a to nie jest ani mądre ani zdrowe.
Martwy od żywego różni się tym, że martwy, jest martwy i niczego nieświadomy, rozkładający się w glebie na pierwiastki pierwsze.
Żywy urodził się i jest, dopóki nie umrze. Nie są potrzebne do tego religijne wymysły. A tym bardziej, że nigdy żadnych
domysłów nie udowodniono. Pozostają więc tylko domysłami i wiarą a wiara sama w sobie jest martwa, bo nie ma na nią dowodów.
Ale chodzi o to, że religie dla takich rzeczy niewyjaśnionych, przypisują własne ideologie, choćby
o cudach a to nie jest ani mądre ani zdrowe.
Martwy od żywego różni się tym, że martwy, jest martwy i niczego nieświadomy, rozkładający się w glebie na pierwiastki pierwsze.
Żywy urodził się i jest, dopóki nie umrze. Nie są potrzebne do tego religijne wymysły. A tym bardziej, że nigdy żadnych
domysłów nie udowodniono. Pozostają więc tylko domysłami i wiarą a wiara sama w sobie jest martwa, bo nie ma na nią dowodów.


