19-09-2020, 12:43
Śluby kazirodcze były kiedyś dość popularne. Tu znalazłam ciekawy artykuł o tym, zacytuję część.
Cezar Klaudiusz, panujący w okresie wczesnego cesarstwa, zapragnął ożenić się ze swoją bratanicą Agrypiną. Oczywiście wywołało to skandal. Ale nie wszyscy byli przeciwni małżeństwu z tak bliską krewną.
Dzięki Tacytowi znane jest wystąpienie senatora Luciusa Vitelliusa starszego, który przed Senatem usprawiedliwiał swojego cesarza:
Zapewne ktoś powie, że nie było u nas do tej pory żenienia się z własną bratanicą. Rzeczywiście jest to prawda, ale wśród innych ludów jest to pospolity zwyczaj i nie ma w istocie prawa, które tego zakazuje. […] Normy adaptują się do praktyki i to co dzisiaj jest nowością w przyszłości będzie normą.
Ogólnie uważa się, że owa moda dotarła z Egiptu do Rzymian ale było wręcz odwrotnie. Czytamy w tym artykule dalej:
Ucisk fiskalny w połączeniu z rozdrobnieniem ziemi uprawnej między wielu właścicieli zaowocowały popularnością małżeństw zawieranych między rodzeństwem. Miały one na celu zatrzymanie majątku w rękach jednej rodziny.
W Egipcie między I a III wiekiem naszej ery około 15 do 21 procent wszystkich małżeństw zawierano między bliskimi krewnymi, z czego 12 procent między braćmi i siostrami. W tej epoce kazirodcze związki praktykowało około 40 procent egipskich rodzin!
Kazirodcze małżeństwa zdarzały się także w innych antycznych społecznościach. W starożytnych Atenach w okresie klasycznym (V wiek przed naszą erą) gdy ojciec nie miał męskiego potomka, mógł adoptować chłopca i poślubić go jednej ze swoich córek, żeby podtrzymać ciągłość rodu i zapewnić sobie byt na starość.
Król żydowski Herod Wielki był żonaty dziewięciokrotnie, w tym dwa razy z własnymi siostrzenicami. Dla Żydów było to gorszące, a straszna chorobę, na jaką zmarł Herod, poczytywali jako karę boską za dwukrotne kazirodztwo. Owa choroba charakteryzowała się strasznym głodem połączonym z ciągłymi wymiotami i biegunką, gniciem żołądka oraz robakami toczącymi genitalia…
https://ciekawostkihistoryczne.pl/2016/0...ym-rzymie/
Cezar Klaudiusz, panujący w okresie wczesnego cesarstwa, zapragnął ożenić się ze swoją bratanicą Agrypiną. Oczywiście wywołało to skandal. Ale nie wszyscy byli przeciwni małżeństwu z tak bliską krewną.
Dzięki Tacytowi znane jest wystąpienie senatora Luciusa Vitelliusa starszego, który przed Senatem usprawiedliwiał swojego cesarza:
Zapewne ktoś powie, że nie było u nas do tej pory żenienia się z własną bratanicą. Rzeczywiście jest to prawda, ale wśród innych ludów jest to pospolity zwyczaj i nie ma w istocie prawa, które tego zakazuje. […] Normy adaptują się do praktyki i to co dzisiaj jest nowością w przyszłości będzie normą.
Ogólnie uważa się, że owa moda dotarła z Egiptu do Rzymian ale było wręcz odwrotnie. Czytamy w tym artykule dalej:
Ucisk fiskalny w połączeniu z rozdrobnieniem ziemi uprawnej między wielu właścicieli zaowocowały popularnością małżeństw zawieranych między rodzeństwem. Miały one na celu zatrzymanie majątku w rękach jednej rodziny.
W Egipcie między I a III wiekiem naszej ery około 15 do 21 procent wszystkich małżeństw zawierano między bliskimi krewnymi, z czego 12 procent między braćmi i siostrami. W tej epoce kazirodcze związki praktykowało około 40 procent egipskich rodzin!
Kazirodcze małżeństwa zdarzały się także w innych antycznych społecznościach. W starożytnych Atenach w okresie klasycznym (V wiek przed naszą erą) gdy ojciec nie miał męskiego potomka, mógł adoptować chłopca i poślubić go jednej ze swoich córek, żeby podtrzymać ciągłość rodu i zapewnić sobie byt na starość.
Król żydowski Herod Wielki był żonaty dziewięciokrotnie, w tym dwa razy z własnymi siostrzenicami. Dla Żydów było to gorszące, a straszna chorobę, na jaką zmarł Herod, poczytywali jako karę boską za dwukrotne kazirodztwo. Owa choroba charakteryzowała się strasznym głodem połączonym z ciągłymi wymiotami i biegunką, gniciem żołądka oraz robakami toczącymi genitalia…
https://ciekawostkihistoryczne.pl/2016/0...ym-rzymie/


