22-08-2020, 21:05
Mam wrażenie, że wy tego nie rozumiecie.
Jestem Polką, pojadę do Afryki i ktoś będzie mówił na mnie brudaska albo złodziejka czy pijaczka, to byłabym za to
wściekła.
Dlaczego więc Afroamerykanin ma się nie obrażać gdy mówią na niego brudas i niewolnik?
To nie jest jakiś wymysł czy utarta mowa, ten wyraz, czyli "Murzyn", tłumacząc na język polski, oznacza właśnie te
dwa wyrazy, nic więcej.
Kto wie lepiej? Afroamerykanin, który zna swój dany dialekt czy Polak co nigdy nie był w Afryce?
Jestem Polką, pojadę do Afryki i ktoś będzie mówił na mnie brudaska albo złodziejka czy pijaczka, to byłabym za to
wściekła.
Dlaczego więc Afroamerykanin ma się nie obrażać gdy mówią na niego brudas i niewolnik?
To nie jest jakiś wymysł czy utarta mowa, ten wyraz, czyli "Murzyn", tłumacząc na język polski, oznacza właśnie te
dwa wyrazy, nic więcej.
Kto wie lepiej? Afroamerykanin, który zna swój dany dialekt czy Polak co nigdy nie był w Afryce?


