24-07-2020, 14:55
Nie jestem zwolenniczką czipowania, bo czip może narobić wiele szkody. Czip wszczepia się pod skórę(są stosowane u psów
od dawna) ale taki czip może uszkodzić narządy, bo jest ruchomy i przemieszcza się pod skórą w różnych kierunkach.
Już bardziej stawiałabym na przymusowy tatuaż w uchu. Też od dawna jest to stosowane. Ale nie każdy to robi. Ba! Na wsi
bardzo często można spotkać psy bez szczepień przeciwko wściekliźnie, to jak takiemu właścicielowi wytłumaczyć, żeby
zrobił psu tatuaż. Pewnie popukałby się w czoło i powiedział, że na tyłku sobie zrób.
od dawna) ale taki czip może uszkodzić narządy, bo jest ruchomy i przemieszcza się pod skórą w różnych kierunkach.
Już bardziej stawiałabym na przymusowy tatuaż w uchu. Też od dawna jest to stosowane. Ale nie każdy to robi. Ba! Na wsi
bardzo często można spotkać psy bez szczepień przeciwko wściekliźnie, to jak takiemu właścicielowi wytłumaczyć, żeby
zrobił psu tatuaż. Pewnie popukałby się w czoło i powiedział, że na tyłku sobie zrób.


