02-07-2020, 20:51
To tak jak z każdą chorobą, w otoczeniu mało prawdopodobne, że akurat kogoś na coś chorego znamy.
Ilu mam znajomych, rodziny czy tylko ludzi znanych z widzenia i z tych wszystkich, z tysięcy ludzi, tylko
znam cztery, które miały raka i jedną kobietę co miała problem z płucami. A na poważną, śmiertelną
grypę, chorował dziesiątki lat temu mój tatko. A oni robią z tego taki problem, jak by to była jedyna
poważna choroba. Przypomniało mi się, że na AIDS znałam chorego tylko jednego człowieka i to wyłącznie
z internetu.
Ilu mam znajomych, rodziny czy tylko ludzi znanych z widzenia i z tych wszystkich, z tysięcy ludzi, tylko
znam cztery, które miały raka i jedną kobietę co miała problem z płucami. A na poważną, śmiertelną
grypę, chorował dziesiątki lat temu mój tatko. A oni robią z tego taki problem, jak by to była jedyna
poważna choroba. Przypomniało mi się, że na AIDS znałam chorego tylko jednego człowieka i to wyłącznie
z internetu.


