13-06-2020, 17:49
Ogólnie, Sienkiewicz często mija się z faktami historycznymi, ale takie jego prawo, pisał powieści, a nie podręczniki do historii. Po ostatnich wydarzeniach świry znów dochodzą do głosu, zwłaszcza w USA. Na cenzurowanym już jest "Przeminęło z wiatrem", teraz "W pustyni i w puszczy". Już kręci się filmy, w których Murzyn nie może być (nomen omen) czarnym charakterem, za chwilę zabronią czytać "Murzynka Bambo" Tuwima, zresztą podobno już były próby ocenzurowania tego wierszyka i nie wolno będzie jeść murzynka, tylko wymyślą jakąś poprawną politycznie nazwę tego ciasta.
Życie czarnoskórych i tak uległo znacznej poprawie, ba, tak naprawdę to teraz biali są coraz częściej dyskryminowani w Stanach. Na uczelniach i podczas przyjęć do pracy istnieją "rasowe parytety", czyli nawet jeśli jakiś murzyn jest kompletnym debilem to dostanie się do uczelni zamiast białego, który się uczył, bo "liczba kolorowych musi się zgadzać".
A jeszcze czekają inni "dyskryminowani": kobiety, homoseksualiści, muzułmanie, hindusi, niepełnosprawni, dyslektycy, wegetarianie itp.
Wszyscy powinni być równi, czyli nikt nie powinien być dyskryminowanym i mieć przywilejów z powodu swojego koloru skóry, miejsca urodzenia, orientacji seksualnej itp. Równi, czyli powinni mieć TAKIE SAME prawa jak wszyscy.
A wracając do Sienkiewicza, to i tak za nim nie przepadam, własciwie lubię tylko "Quo vadis?", ale nigdy w życiu nie nazwałbym jego książek rasistowskimi i zabraniał ich czytać. Takie pomysły mogą narodzić się tylko w chorych głowach. Jako liberał szanuję wolność jednostki i nie znoszę narzucania komuś tego co mają czytać, oglądać czy słuchać.
Życie czarnoskórych i tak uległo znacznej poprawie, ba, tak naprawdę to teraz biali są coraz częściej dyskryminowani w Stanach. Na uczelniach i podczas przyjęć do pracy istnieją "rasowe parytety", czyli nawet jeśli jakiś murzyn jest kompletnym debilem to dostanie się do uczelni zamiast białego, który się uczył, bo "liczba kolorowych musi się zgadzać".
A jeszcze czekają inni "dyskryminowani": kobiety, homoseksualiści, muzułmanie, hindusi, niepełnosprawni, dyslektycy, wegetarianie itp.
Wszyscy powinni być równi, czyli nikt nie powinien być dyskryminowanym i mieć przywilejów z powodu swojego koloru skóry, miejsca urodzenia, orientacji seksualnej itp. Równi, czyli powinni mieć TAKIE SAME prawa jak wszyscy.
A wracając do Sienkiewicza, to i tak za nim nie przepadam, własciwie lubię tylko "Quo vadis?", ale nigdy w życiu nie nazwałbym jego książek rasistowskimi i zabraniał ich czytać. Takie pomysły mogą narodzić się tylko w chorych głowach. Jako liberał szanuję wolność jednostki i nie znoszę narzucania komuś tego co mają czytać, oglądać czy słuchać.


