25-05-2020, 6:51
Córka kiedyś bawiła się taką wirtualną kotką. Można było z nią rozmawiać (niestety po angielsku tylko), ale czasami nawet sensownie odpowiadała. Jakby ktoś stworzył takiego wirtualnego towarzysza do kieliszka, to z pewnością miałby niezłe wzięcie. Tym bardziej, że byłby dostępny 24 godziny na dobę.
<czapja>Miłego dnia... <hi>


