12-05-2020, 15:25
Hejka, wiecie, że ja często coś piekę. Dzisiaj przepis na ptysie, przepis na ciasto parzone, które jest bazą także do eklerków, karpatki 
Ciasto składniki:
1 szkl. wody
100g margaryny/masła
1 szkl. mąki
4 jajka całe
szczypta soli
Wodę nastawiamy w rondelku i gotujemy. Do wrzącej wody dodajemy margarynę/masło i rozpuszczamy. Po rozpuszczeniu dodajemy mąkę i intensywnie mieszamy ok 2 minut. Ciasto robi się gęste, szkliste i odchodzi od ścianek rondelka. Zdejmujemy z ognia i przestudzamy. Do zimnego lub dobrze letniego ciasta dodajemy szczyptę soli i wbijamy jedno jajko. Mieszamy najlepiej drewnianą łyżką, aż jajko wchłonie się w ciasto i postępujemy tak z każdym jajkiem. Ciasto powinno mieć gęstą lejącą konsystencję. Przekładamy do rękawa, lub używając łyżki formujemy kulki na blaszce wyłożonej papierem.
Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i pieczemy ok 15-20 min, następnie temperaturę zmniejszamy na 180 stopni i pieczemy ok 20-30 min do złotego koloru. Ptysie studzimy. I teraz mamy dwa sposoby na nadziewanie.
I. Zimne ptysie przekrawamy na pół (góra- dół) ostrym nożem.
II. Robimy dziurkę szprycą/nożem/palcem i przez nią wprowadzamy tylkę i nadziewamy kremem.
Krem:
W zależności co lubicie- może być to:
I. Masa budyniowa, czyli ugotowany budyń, ostudzony ubity z masłem.
II. Może być także śmietana, 30% lub 36% z kilkoma łyżkami cukru pudru + ewentualnie 2-3łyżeczki żelatyny (na około 900ml śmietany).
Na koniec posypujemy cukrem pudrem.
Smacznego
A wyjaśniając inne propozycje. Eklerki- ta sama zasada, tylko zamiast kulek wyciskamy z rękawa cukierniczego podłużne ciastka.
Karpatka, wykładamy na całą blachę i pieczemy (pod wpływem temperatury ciasto staje się nierówne, stąd nazwa- Karpatka)
Ja zawsze robię z podwójnych składników, automatycznie proporcje składników zwiększam.
Jeszcze jedno zastosowanie ciasta ptysiowego.
Zasada taka sama jak do ptysi, czyli kulki. Po upieczeniu studzimy i przecinamy ale nadziewamy na słono.
Ja robiłam z pieczarkami (usmażone z solą i pieprzem) do tego starty żółty ser. Takim farszem nadziewałam kulki i dawałam do piekarnika dosłownie na tyle, żeby ser się rozpuścił. Takie ptysie na słono świetnie sprawdzają się jako dodatek do barszczyku czerwonego
Robiłam to w pracy jako przekąska do barszczu na weselu.
Polecam, mega smaczne to jest.

Ciasto składniki:
1 szkl. wody
100g margaryny/masła
1 szkl. mąki
4 jajka całe
szczypta soli
Wodę nastawiamy w rondelku i gotujemy. Do wrzącej wody dodajemy margarynę/masło i rozpuszczamy. Po rozpuszczeniu dodajemy mąkę i intensywnie mieszamy ok 2 minut. Ciasto robi się gęste, szkliste i odchodzi od ścianek rondelka. Zdejmujemy z ognia i przestudzamy. Do zimnego lub dobrze letniego ciasta dodajemy szczyptę soli i wbijamy jedno jajko. Mieszamy najlepiej drewnianą łyżką, aż jajko wchłonie się w ciasto i postępujemy tak z każdym jajkiem. Ciasto powinno mieć gęstą lejącą konsystencję. Przekładamy do rękawa, lub używając łyżki formujemy kulki na blaszce wyłożonej papierem.
Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i pieczemy ok 15-20 min, następnie temperaturę zmniejszamy na 180 stopni i pieczemy ok 20-30 min do złotego koloru. Ptysie studzimy. I teraz mamy dwa sposoby na nadziewanie.
I. Zimne ptysie przekrawamy na pół (góra- dół) ostrym nożem.
II. Robimy dziurkę szprycą/nożem/palcem i przez nią wprowadzamy tylkę i nadziewamy kremem.
Krem:
W zależności co lubicie- może być to:
I. Masa budyniowa, czyli ugotowany budyń, ostudzony ubity z masłem.
II. Może być także śmietana, 30% lub 36% z kilkoma łyżkami cukru pudru + ewentualnie 2-3łyżeczki żelatyny (na około 900ml śmietany).
Na koniec posypujemy cukrem pudrem.
Smacznego

A wyjaśniając inne propozycje. Eklerki- ta sama zasada, tylko zamiast kulek wyciskamy z rękawa cukierniczego podłużne ciastka.
Karpatka, wykładamy na całą blachę i pieczemy (pod wpływem temperatury ciasto staje się nierówne, stąd nazwa- Karpatka)
Ja zawsze robię z podwójnych składników, automatycznie proporcje składników zwiększam.

Jeszcze jedno zastosowanie ciasta ptysiowego.
Zasada taka sama jak do ptysi, czyli kulki. Po upieczeniu studzimy i przecinamy ale nadziewamy na słono.
Ja robiłam z pieczarkami (usmażone z solą i pieprzem) do tego starty żółty ser. Takim farszem nadziewałam kulki i dawałam do piekarnika dosłownie na tyle, żeby ser się rozpuścił. Takie ptysie na słono świetnie sprawdzają się jako dodatek do barszczyku czerwonego

Robiłam to w pracy jako przekąska do barszczu na weselu.
Polecam, mega smaczne to jest.
"Wspomnienie jest jedynym rajem, z którego nikt nas nie może wypędzić... " <th_to_clue>


