03-05-2020, 16:01
Mnie się udało, od jakichś dziesięciu lat jestem apostatą. Fakt, dużo załatwiania i jeżdżenia, ale moim zdaniem, było warto. 
Ja doskonale wiem, że Kościół tak szybko nie wypuszcza spod swoich skrzydeł, bo to mu bardzo nie na rękę i nawet czarnych rozumiem, ale warto pokonać te kłody, które podkłada i mieć święty (za przeproszeniem) spokój.

Ja doskonale wiem, że Kościół tak szybko nie wypuszcza spod swoich skrzydeł, bo to mu bardzo nie na rękę i nawet czarnych rozumiem, ale warto pokonać te kłody, które podkłada i mieć święty (za przeproszeniem) spokój.


