01-05-2020, 10:28
Dziś miałam wziąć z sobą telefon na spacer, bo chciałam Wam pokazać co się u mnie wyrabia. Wiem, że praktycznie
w całej Polsce na ulicach jest bajzel od tych sanepidowskich nakazów ale to, co widzę u mnie, przechodzi ludzkie
pojęcie. Myślę nad ściągnięciem telewizji aby nakręcili to wszystko. Dawniej, jak pamiętam, na 1 maja były pasy
malowane na jezdni, krawężniki na biało, odświeżanie barierek wszelkiej maści, robiło się czysto i kolorowo, bo na
co dzień wiadomo, szaro i ponuro. Podobało mi się to, chociaż wielu zaraz kojarzy to z komuną ale mi się to akurat
podobało, taki prawdziwy przypływ orzeźwienia, wniesienia radości, jasności, promienności. Widziałam w tym bardziej
wiosnę, niż obchody pierwszomajowe. A teraz? Pierwszy maja chyba jest zauważalny tylko przez wetknięte gdzie nie
gdzie flagi i zamknięte sklepy. I masa porozwalanych produktów od zachowania czystości... o ironio!
w całej Polsce na ulicach jest bajzel od tych sanepidowskich nakazów ale to, co widzę u mnie, przechodzi ludzkie
pojęcie. Myślę nad ściągnięciem telewizji aby nakręcili to wszystko. Dawniej, jak pamiętam, na 1 maja były pasy
malowane na jezdni, krawężniki na biało, odświeżanie barierek wszelkiej maści, robiło się czysto i kolorowo, bo na
co dzień wiadomo, szaro i ponuro. Podobało mi się to, chociaż wielu zaraz kojarzy to z komuną ale mi się to akurat
podobało, taki prawdziwy przypływ orzeźwienia, wniesienia radości, jasności, promienności. Widziałam w tym bardziej
wiosnę, niż obchody pierwszomajowe. A teraz? Pierwszy maja chyba jest zauważalny tylko przez wetknięte gdzie nie
gdzie flagi i zamknięte sklepy. I masa porozwalanych produktów od zachowania czystości... o ironio!


