01-05-2020, 9:00
A to , że mają szczęście że bozia im torbę dała, bo inaczej to by jajka w zębach trzymali. Jest wiele definicji szczęścia np. kiedyś podróżując A4 strasznie chciało mi się sikać, do najbliższego MOP- u było ok. 10km. Poganiany przez wypełniony do granic wytrzymałości pęcherz grzałem 200 na godz. Miałem szczęście, że policja autostradowa się po drodze nie napatoczyła, bo bym przy nich zmoczył spodnie . Chyba, że bym ich olał i dalej zapierniczał aby czym prędzej się odpryskać.
Dziwny jest ten świat.


