27-04-2020, 12:56
Ja zawsze na imprezach (gdy już trochę popijemy) lubię śpiewać tego bluesa. Niestety, nie znam autora. 
1. Siedze na kiblu już od trzech dni,
Mam zatwardziałe kloaczne sny.
Coś mi tam zwisa pomiędzy nogami
Nie wiem co robić z brudnymi rękami.
ref. Kloaczny blues, ach kloaczny blues i looz / x2
2. Nade mną wisi Niagara - spłuczka,
Przez dziurkę zerka ciekawa wnuczka.
"Co dziadek tu i o tej porze,
gdy właśnie Dziennik w telewizorze"?
ref. Kloaczny blues, ach kloaczny blues i looz / x2
3. Ile się człowiek nastękać musi
Zanim coś wreszcie z siebie wydusi?
By stworzyć coś konstruktywnego,
Figurkę, stożek coś przestrzennego.
ref. Kloaczny blues, ach kloaczny blues i looz /x2
4. Papier się lepi do mokrych pośladków,
Żona się pyta: "Wysrałeś się, Władku"?
Z telewizora leci muzyka,
"Jeszcze się tylko trochę wysikam!"
ref. Kloaczny blues, ach kloaczny blues i looz /x2
5. Puściłem bąka bo mnie tutaj wolno,
Podniecam się czytając porno.
Tutaj mam spokój mogę poczytać,
w kącie pocięta Rzeczpospolita.
Tak na marginesie, Ciebie cenzura nie obowiązuje? Chciałbym zamieścić tu kilka swoich tekstów, ale tego nie robię z obawy przed forumową cenzurą, która mi potnie pół tekstu. Da się po kumpelsku liczyć na malutki przywilej? :wink:

1. Siedze na kiblu już od trzech dni,
Mam zatwardziałe kloaczne sny.
Coś mi tam zwisa pomiędzy nogami
Nie wiem co robić z brudnymi rękami.
ref. Kloaczny blues, ach kloaczny blues i looz / x2
2. Nade mną wisi Niagara - spłuczka,
Przez dziurkę zerka ciekawa wnuczka.
"Co dziadek tu i o tej porze,
gdy właśnie Dziennik w telewizorze"?
ref. Kloaczny blues, ach kloaczny blues i looz / x2
3. Ile się człowiek nastękać musi
Zanim coś wreszcie z siebie wydusi?
By stworzyć coś konstruktywnego,
Figurkę, stożek coś przestrzennego.
ref. Kloaczny blues, ach kloaczny blues i looz /x2
4. Papier się lepi do mokrych pośladków,
Żona się pyta: "Wysrałeś się, Władku"?
Z telewizora leci muzyka,
"Jeszcze się tylko trochę wysikam!"
ref. Kloaczny blues, ach kloaczny blues i looz /x2
5. Puściłem bąka bo mnie tutaj wolno,
Podniecam się czytając porno.
Tutaj mam spokój mogę poczytać,
w kącie pocięta Rzeczpospolita.
Tak na marginesie, Ciebie cenzura nie obowiązuje? Chciałbym zamieścić tu kilka swoich tekstów, ale tego nie robię z obawy przed forumową cenzurą, która mi potnie pół tekstu. Da się po kumpelsku liczyć na malutki przywilej? :wink:


