26-04-2020, 12:22
Edward Stachura napisał kiedyś "trzynaście linijek", ja postanowiłem w hołdzie dla niego, napisać swoje "osiemnaście wersów":
osiemnaście wersów
dym papierosów
wgryzł się w firanki
- ostatnich świadków
twojej obecności
przewietrzyć wspomnienia
w zaduchu
nie da się wytrzymać
ciąć chmury sierpem
księżyca
i odsłonić gwiazdy
rąbać drzewa
aż popękają
pęcherze na dłoniach
aż wypłynie
poezja
motyle
to tyle
aż tyle
Edwardowi Stachurze
osiemnaście wersów
dym papierosów
wgryzł się w firanki
- ostatnich świadków
twojej obecności
przewietrzyć wspomnienia
w zaduchu
nie da się wytrzymać
ciąć chmury sierpem
księżyca
i odsłonić gwiazdy
rąbać drzewa
aż popękają
pęcherze na dłoniach
aż wypłynie
poezja
motyle
to tyle
aż tyle
Edwardowi Stachurze


