24-04-2020, 18:48
Sen, bardzo ciężki temat.
Nigdy nie byłem mocne w spaniu.
Teraz to jest uzasadnione niby, ale jak nie mogę o 7 rano zasnąć, a muszę najpóźniej p 11 być już silny zwarty i gotowy, to można się wnerwiac.
Czasem się wnerwiam, a czasem uda mi się z kimś pogadać.
To zapominam że powinienem bardziej się wnerwiac i uda się z godzinkę albo dwie kimnac.
Na sen dobry jest nasen, ale nie o tej porze broń Boże!
[post jeden pod drugim jednego Użytkownika, łączą się jeśli nie upłynie 10 minut]
Nigdy nie byłem mocne w spaniu.
Teraz to jest uzasadnione niby, ale jak nie mogę o 7 rano zasnąć, a muszę najpóźniej p 11 być już silny zwarty i gotowy, to można się wnerwiac.
Czasem się wnerwiam, a czasem uda mi się z kimś pogadać.
To zapominam że powinienem bardziej się wnerwiac i uda się z godzinkę albo dwie kimnac.
Na sen dobry jest nasen, ale nie o tej porze broń Boże!
[post jeden pod drugim jednego Użytkownika, łączą się jeśli nie upłynie 10 minut]
(24-04-2020, 18:15 )Wąsatka napisał(a): Czym się martwisz i to bardzo.Gdybym ja umiał czytać
Jeśli tak jest, staraj się wyciszyć przed snem. Nie wiem co Ci pomaga. Nie rób nic co Cię pobudza.
Mnie pomaga czytanie.


