24-04-2020, 17:09
Taki apel mam i zawołanie.
O! kwiecie przecudny, spójrz na mnie łaskawie.
Każdego dnia co chwilę trwa ciebie wypatruję, ciągle wspominam urodę twą.
Ona piękniejsza niż drzewa, cisza, nikogo nie ma, i ptak już nie śpiewa.
W szczęściu się zgubić, iskrą łzę ukradkiem spić, noc przegonić.
O! kwiecie arcymiły nie daj się prosić, rzuć okiem, jakby było wspaniale,
choć twój pocałunek zobaczyć, nawet taki rzucony niedbale.
O! kwiecie przecudny, spójrz na mnie łaskawie.
Każdego dnia co chwilę trwa ciebie wypatruję, ciągle wspominam urodę twą.
Ona piękniejsza niż drzewa, cisza, nikogo nie ma, i ptak już nie śpiewa.
W szczęściu się zgubić, iskrą łzę ukradkiem spić, noc przegonić.
O! kwiecie arcymiły nie daj się prosić, rzuć okiem, jakby było wspaniale,
choć twój pocałunek zobaczyć, nawet taki rzucony niedbale.


