20-04-2020, 0:20
(19-04-2020, 23:09 )Traf napisał(a): Wygląda na to, że każdy hodowca jest zły i nie może lubić swoich zwierząt...Ślicznie to ująłeś traf, naprawdę trafiłeś w sedno problemu.
Myśliwi jak ludzie, są różni...
A temat... ot my rozwinęliśmy w nas uczucie przyjemności zabijania.
Naprawdę, tylko istoty ludzkie zabijają bez wyraźnej konieczności.
Ba... nawet jako jedyna istota, nie znamy granicy okrucieństwa.
Tę ogranicza tylko nasza wyobraźnia i nasze techniczne możliwości.
Czyli myśliwy jest wielkim miłośnikiem przyrody, bo czymże jest niemalże pieszczotliwe trafienie z breneki do wbicia na pal skazańca?
Sezonowe dokarmianie... aby nie było niepotrzebnych, bez-odstrzałowych śmierci zwierząt, składki przeznaczane na pielęgnację lasu.
Wszystko to, aby bezpośrednio z przyrodą obcować. Celny strzał oddany z ambony...
Odstrzał selekcyjny, takowy nie byłby konieczny, gdyby nie wybito wilków, rosomaków...
Traf... ja bardzo cenię sobie Twoje zawsze trafne uwagi, spostrzeżenia.
Jesteś dla mnie synonimem intelektu, gwarantem niezwykle cennych uwag...


