18-04-2020, 10:41
Jutro mija 76 lat.
Marek Edelman zawsze chciał zdążyć przed nią, albo tylko jej dorównać.
I Oni- Powstańcy, wiedzieli przecież, że nie mieli szans. Godność ponad wszystko.
Ich nie miało w ogóle być, mieli zniknąć, rozpłynąć się, jak dym.
Płaska jak stół, na którym położona.
Nic się pod nią nie rusza, i ujścia sobie nie szuka.
Nad nią- mój ludzki oddech, nie tworzy wirów powietrza.
I całą jej powierzchnię zostawia w spokoju...(..)
...(...) Na wschodzie i zachodzie, nad i pod równikiem- cisza jak makiem zasiał.
a w każdym czarnym ziarnku żyją sobie ludzie.
Groby masowe i nagłe ruiny, to nie na tym obrazku.
Granice krajów są ledwie widoczne, jakby wahały się- czy być czy nie być.
Lubię mapy, bo kłamią.
Bo nie dają dostępu napastliwej prawdzie.
Bo wielkodusznie, z poczuciem humoru rozpościerają mi na stole świa
nie z tego świata.
To Jej ostatni wiersz przed śmiercią.
"Mapa" Wisława Szymborska.
Marek Edelman zawsze chciał zdążyć przed nią, albo tylko jej dorównać.
I Oni- Powstańcy, wiedzieli przecież, że nie mieli szans. Godność ponad wszystko.
Ich nie miało w ogóle być, mieli zniknąć, rozpłynąć się, jak dym.
Płaska jak stół, na którym położona.
Nic się pod nią nie rusza, i ujścia sobie nie szuka.
Nad nią- mój ludzki oddech, nie tworzy wirów powietrza.
I całą jej powierzchnię zostawia w spokoju...(..)
...(...) Na wschodzie i zachodzie, nad i pod równikiem- cisza jak makiem zasiał.
a w każdym czarnym ziarnku żyją sobie ludzie.
Groby masowe i nagłe ruiny, to nie na tym obrazku.
Granice krajów są ledwie widoczne, jakby wahały się- czy być czy nie być.
Lubię mapy, bo kłamią.
Bo nie dają dostępu napastliwej prawdzie.
Bo wielkodusznie, z poczuciem humoru rozpościerają mi na stole świa
nie z tego świata.
To Jej ostatni wiersz przed śmiercią.
"Mapa" Wisława Szymborska.


