17-04-2020, 18:37
Cytat:Eee ,to smaczka narobiłes ,sie fajnie czyta ,a teraz przekrecasz kota ogonem
No, to skoro społeczeństwo się domaga...

Ten wierszyk napisałem po pobycie w górach. Byłem na urlopie u siostry, a jej mąż, góral z dziada pradziada, ugościł mnie cudnym, góralskim bimberkiem. Świeże powietrze, wspaniałe widoki, swobodne spacery po halach... Tak mnie to natchnęło, że musiałem coś napisać i oto efekt:
bimber
w pijanych nocnych
rodaków rozmowach strzepuję
nagromadzoną truciznę
obserwuję kształty
wydekoltowanych gór
wędruję po nich
niczym krasnal
zachodzące słońce
drewniana kładka
między światem żywych
i wpółżywych
heroina wolności której
nie sposób przedawkować
trzy tygodnie odlotu
do obcego świata
z narkotykiem w żyłach
po raz kolejny wracam
na detoks codzienności
ale póki co...
w pijanych nocnych
rodaków rozmowach strzepuję
nagromadzoną truciznę


