16-04-2020, 23:51
Moje odczucie jest takie, dosłowne ale i dobitne, ale wpierw o czymś wspomnę.
Jak byłam dzieckiem, jeździłam do babci na wieś, na skróty od autobusu szłam zawsze przez łąki.
Razu pewnego zobaczyłam jak deszcz zaczyna padać i pół pola było suche a pół mokre.
Z jednej strony padał deszcz a z drugiej strony pola nie padał deszcz. Skakałam tak sobie z deszczu na słońce, tak
jak mi się podobało, bawiąc się przy tym wyśmienicie. Jedna chmurka zawisła na granicy pogody i niepogody, stanęłam
na tym pograniczu i sobie obserwowałam. Pojawiła się śliczna tęcza i pomyślałam sobie, o rany, chyba jeszcze
nikt tęczy nie dotknął. Kochałam przyrodę, uwielbiałam widok tęczy. Zawsze tęcza kojarzyła mi się też z tym, że
zaraz pogoda będzie ładniejsza, cieplejsza, bardziej letnia a więc wyjdę na podwórko pobawić w różne zabawy
z innymi dziećmi... i tak jak kochałam słońce i deszcz, chmury i tęczę, tak przez przywłaszczenie tęczy przez tych, o których
jest ten temat... znienawidziłam tęczę.
Pedały zniszczyły mi, odebrały piękne wspomnienia z dzieciństwa bo dziś już przez nich, nie patrzę na tęczę jak kiedyś, z radością
ale ze skojarzeniem pedałów. Przepraszam za nazwanie po imieniu o kim mowa ale inaczej nie potrafię.
Dopóki siedzieli w domach i robili co chcieli, miałam to w czterech literach ale jak skradli moją tęczę, to są zasranymi pedałami.
Jak byłam dzieckiem, jeździłam do babci na wieś, na skróty od autobusu szłam zawsze przez łąki.
Razu pewnego zobaczyłam jak deszcz zaczyna padać i pół pola było suche a pół mokre.
Z jednej strony padał deszcz a z drugiej strony pola nie padał deszcz. Skakałam tak sobie z deszczu na słońce, tak
jak mi się podobało, bawiąc się przy tym wyśmienicie. Jedna chmurka zawisła na granicy pogody i niepogody, stanęłam
na tym pograniczu i sobie obserwowałam. Pojawiła się śliczna tęcza i pomyślałam sobie, o rany, chyba jeszcze
nikt tęczy nie dotknął. Kochałam przyrodę, uwielbiałam widok tęczy. Zawsze tęcza kojarzyła mi się też z tym, że
zaraz pogoda będzie ładniejsza, cieplejsza, bardziej letnia a więc wyjdę na podwórko pobawić w różne zabawy
z innymi dziećmi... i tak jak kochałam słońce i deszcz, chmury i tęczę, tak przez przywłaszczenie tęczy przez tych, o których
jest ten temat... znienawidziłam tęczę.
Pedały zniszczyły mi, odebrały piękne wspomnienia z dzieciństwa bo dziś już przez nich, nie patrzę na tęczę jak kiedyś, z radością
ale ze skojarzeniem pedałów. Przepraszam za nazwanie po imieniu o kim mowa ale inaczej nie potrafię.
Dopóki siedzieli w domach i robili co chcieli, miałam to w czterech literach ale jak skradli moją tęczę, to są zasranymi pedałami.


