09-04-2020, 15:12
Triduum Paschalne.
W ostatni Wielki Piątek w swoim życiu Jan Paweł II nie poszedł na Drogę Krzyżową do Koloseum, nie mógł.
Siedział w bibliotece trzymając krzyż.
Ciemność i światłość. I to, co zawsze jest.
Obłoki moje obłoki, jak bije serce, jaki żal i smutek ziemi.
Chmury obłoki białe i milczące, patrzę na was oczami łez pełnemi.
I wiem, że we mnie pycha, pożądanie i okrucieństwo, i ziarno pogardy.
Dla snu martwego splatają posłanie, a kłamstwa mego najpiękniejsze farby zakryły prawdę.
Wtedy spuszczam oczy i czuję wicher, co przeze mnie wieje, palący, cuchy.
O, jakże wy straszne jesteście stróże świata, obłoki!
Niech zasnę, niech litościwa ogarnie mnie noc.
( Czesław Miłosz)
W ostatni Wielki Piątek w swoim życiu Jan Paweł II nie poszedł na Drogę Krzyżową do Koloseum, nie mógł.
Siedział w bibliotece trzymając krzyż.
Ciemność i światłość. I to, co zawsze jest.
Obłoki moje obłoki, jak bije serce, jaki żal i smutek ziemi.
Chmury obłoki białe i milczące, patrzę na was oczami łez pełnemi.
I wiem, że we mnie pycha, pożądanie i okrucieństwo, i ziarno pogardy.
Dla snu martwego splatają posłanie, a kłamstwa mego najpiękniejsze farby zakryły prawdę.
Wtedy spuszczam oczy i czuję wicher, co przeze mnie wieje, palący, cuchy.
O, jakże wy straszne jesteście stróże świata, obłoki!
Niech zasnę, niech litościwa ogarnie mnie noc.
( Czesław Miłosz)


