09-04-2020, 5:20
Elementarz Falskiego.
Ala ma kota.
Czerwony to mój ulubiony, czarny też lubię.
A gdyby tak ptaki miały skrzydła miętowe, wzruszałyby seledynowe powietrze.
Na wodzie wiatr robi zmarszczki malachitowe, one są takie śmieszne.
Operę za trzy grosze na igłach zagrają.
A gdyby tak koty mogłyby latać? Ścigałyby się z liściem, co koło zatoczył,
potem umknął, popłynął gdzieś w czasoprzestrzeń.
Niezmierzone lądy zwiedzać, lato i jesień wziąć za rękę,
a potem odkryć, że Ala ma też psa.
Ala ma kota.
Czerwony to mój ulubiony, czarny też lubię.
A gdyby tak ptaki miały skrzydła miętowe, wzruszałyby seledynowe powietrze.
Na wodzie wiatr robi zmarszczki malachitowe, one są takie śmieszne.
Operę za trzy grosze na igłach zagrają.
A gdyby tak koty mogłyby latać? Ścigałyby się z liściem, co koło zatoczył,
potem umknął, popłynął gdzieś w czasoprzestrzeń.
Niezmierzone lądy zwiedzać, lato i jesień wziąć za rękę,
a potem odkryć, że Ala ma też psa.


