07-04-2020, 15:23
...(..) To nie byłem ja, ta krew, przerażenie w oczach ofiar
Bez litości, zmiłowania, jak szaleniec.... bez opamiętania...(..) Piękny wiersz.
Czas przylotu żurawi zobaczyć, przecież już są.
Ich klangor usłyszeć, słowika śpiew, co o świcie chwali życie.
Biec by zdążyć światu odkupić zło. Znaleźć miejsce.
Bez litości, zmiłowania, jak szaleniec.... bez opamiętania...(..) Piękny wiersz.
Czas przylotu żurawi zobaczyć, przecież już są.
Ich klangor usłyszeć, słowika śpiew, co o świcie chwali życie.
Biec by zdążyć światu odkupić zło. Znaleźć miejsce.


