06-04-2020, 11:54
Mam podobne odczucia, nie rozumiem takiego statusu trójcy i nigdy wcześniej(oprócz tego tematu) się z takim
podziałem nie zetknęłam. Pamiętam jak w latach 90- tych Led Zeppelin stał się "modny"
wśród nastolatków a ja już do tych młodych się nie zaliczałam, w sensie, że dla mnie 12- 14 lat, to dzieciaki, ja byłam już
pełnoletnia. I zupełnie nie rozumiałam podekscytowania tą grupą, sama nazwa kojarzyła mi się z tandetą od "cepelii".
Takie niestety miałam odczucia i mówiłam sobie, że czego dziś te dzieciaki słuchają, od tego uszy więdną.
Później zrozumiałam, że jest muzyka do tańca(to muzyka dla mnie), muzyka do słuchania(taką lubię z rana) i muzyka do
grania i Led Zeppelin do takiej należy, bo słuchać i tańczyć przy niej się nie da.
podziałem nie zetknęłam. Pamiętam jak w latach 90- tych Led Zeppelin stał się "modny"
wśród nastolatków a ja już do tych młodych się nie zaliczałam, w sensie, że dla mnie 12- 14 lat, to dzieciaki, ja byłam już
pełnoletnia. I zupełnie nie rozumiałam podekscytowania tą grupą, sama nazwa kojarzyła mi się z tandetą od "cepelii".
Takie niestety miałam odczucia i mówiłam sobie, że czego dziś te dzieciaki słuchają, od tego uszy więdną.
Później zrozumiałam, że jest muzyka do tańca(to muzyka dla mnie), muzyka do słuchania(taką lubię z rana) i muzyka do
grania i Led Zeppelin do takiej należy, bo słuchać i tańczyć przy niej się nie da.


