01-04-2020, 19:38
(06-08-2017, 22:14 )bonaparte napisał(a): Najlepszy przykład to the Wall albo Animals Pink Floyd.
... i "Dark side of the moon". :-)
Przykładów concept albumów jest naprawdę sporo. Skoro wspomniano Pink Floyd, to w tego typu albumach rozsmakował się Roger Waters ("Pros and cons of hitch-hiking", "Radio K.A.O.S."), ale przecież nie tylko, bo bardzo wielu artystów mierzyło się z taką rozbudowaną formą. Często ponosili porażkę, bo to jednak nie takie proste nagrać cały album, który łączy jakaś opowieść lub jeden temat, ale zdarzały się też arcydzieła, takie choćby jak to:


