29-03-2020, 14:12
Coś w tym jest.
Jeśli ktoś zostaje w domu, lub wybiera karierę zawodową, to też jest emancypacja. Mamy prawo wyboru.
Z drugiej jednak strony, tak bardzo żądamy równouprawnienia, że wszyscy tacy sami, to może kręcimy sobie ten bat na siebie?
Nie jesteśmy takie same, różnimy się od mężczyzn.
Jeśli ktoś zostaje w domu, lub wybiera karierę zawodową, to też jest emancypacja. Mamy prawo wyboru.
Z drugiej jednak strony, tak bardzo żądamy równouprawnienia, że wszyscy tacy sami, to może kręcimy sobie ten bat na siebie?
Nie jesteśmy takie same, różnimy się od mężczyzn.


