28-03-2020, 12:10
Dokładnie, nikt się nie kłóci.
To tylko etykietki. To szufladkowanie dochodzi już do absurdu, wymyśla się nazwy stylów muzycznych zupełnie niepotrzebnie, tylko dlatego, że teksty o czymś traktują, że są dwie gitary w składzie, że muzycy mają długie włosy, że wykorzystano jakiś instrument... To bez sensu, tym bardziej, że często te różne gatunki można bez problemu określić mianem jednego (rock, metal, blues, jazz itp.). Ale po co, skoro można skomplikować proste rzeczy? Owszem, niektóre terminy są potrzebne, żeby jakoś tę muzykę określić, bo jakoś określona być musi, ale często jest tak, że nagle dowiaduję się, że słucham jakiegoś gatunku i cały czas nie wiedziałem, że tak się nazywa.
Dlatego już wcześniej napisałem, że dla mnie istnieje tak naprawdę jedyny właściwy podział na muzykę dobrą i złą. Gdybyście zobaczyli moją płytotekę to chyba byście się za głowę złapali, płyta Death stoi obok Mozarta, Iron Maiden obok Marka Grechuty, Miles Davis obok Black Sabbath, czy Bob Dylan obok Sex Pistols i jakoś się ze sobą nie gryzą.
To tylko etykietki. To szufladkowanie dochodzi już do absurdu, wymyśla się nazwy stylów muzycznych zupełnie niepotrzebnie, tylko dlatego, że teksty o czymś traktują, że są dwie gitary w składzie, że muzycy mają długie włosy, że wykorzystano jakiś instrument... To bez sensu, tym bardziej, że często te różne gatunki można bez problemu określić mianem jednego (rock, metal, blues, jazz itp.). Ale po co, skoro można skomplikować proste rzeczy? Owszem, niektóre terminy są potrzebne, żeby jakoś tę muzykę określić, bo jakoś określona być musi, ale często jest tak, że nagle dowiaduję się, że słucham jakiegoś gatunku i cały czas nie wiedziałem, że tak się nazywa.

Dlatego już wcześniej napisałem, że dla mnie istnieje tak naprawdę jedyny właściwy podział na muzykę dobrą i złą. Gdybyście zobaczyli moją płytotekę to chyba byście się za głowę złapali, płyta Death stoi obok Mozarta, Iron Maiden obok Marka Grechuty, Miles Davis obok Black Sabbath, czy Bob Dylan obok Sex Pistols i jakoś się ze sobą nie gryzą.


