27-03-2020, 22:05
Jasne, że jest (pisałem o tym powyżej), ale to plumkanie, na które każdy mógł wpaść. Ilość akordów jest jednak ograniczona, wszystko zależy od tego jak ich użyjemy, co drugi utwór opiera się na a-moll, e-moll i G-moll (to nie są akordy do "Schodów...", tylko przykład), co nie znaczy, że każdy z nich jest plagiatem utworu jakiegoś gościa, który pierwszy je połączył.
Podejrzewam, że Page'owi mógł spodobać się motyw, który wymyślił (lub go usłyszał) i go wykorzystał, ale cała piosenka jest zupełnie inna. Zeppy sporo pożyczały, bo na tym polega blues, a gdy coś zerżnęły (najczęściej Dixona) to zawsze to podpisywały odpowiednio.
W całym tym procesie użycie słowa plagiat jest nadużyciem, ale to tylko moje zdanie, od orzekania jest sąd i biegli muzykolodzy, którzy mają na ten temat większą wiedzę. W każdym razie, proces zakończył się ugodą, więc obie strony są zadowolone. :-)
Podejrzewam, że Page'owi mógł spodobać się motyw, który wymyślił (lub go usłyszał) i go wykorzystał, ale cała piosenka jest zupełnie inna. Zeppy sporo pożyczały, bo na tym polega blues, a gdy coś zerżnęły (najczęściej Dixona) to zawsze to podpisywały odpowiednio.
W całym tym procesie użycie słowa plagiat jest nadużyciem, ale to tylko moje zdanie, od orzekania jest sąd i biegli muzykolodzy, którzy mają na ten temat większą wiedzę. W każdym razie, proces zakończył się ugodą, więc obie strony są zadowolone. :-)


