31-07-2014, 17:42
(31-07-2014, 17:10 )Roślinka napisał(a): Lampart masz rację, ja też zostałam sama..tzn mam dzieci, mam jeszcze rodziców..ale jestem sama, jakby w tłumie a jednak..dlatego piszę, że nie jest to do końca ok..oni są wszyscy przy mnie, ze mną..ale ja muszę zrozumieć, że mają swoje życia..nie chcę ich obarczać sobą.A ja Ci napisałem, przykłady ludzi którzy po mimo, iż żyli w małżeństwie i tak suma summarum zostają sami, wcześniej czy później więc i tak w pewnym momencie nie ma kto im podać tej herbatki. To raczej nieuniknione rzadko się zdarza aby oboje małżonków zmarło jednocześnie. Tak więc ja będę jechał praktycznie na tym samym wózku co inni
Nie dzieci miałam na myśli wcześniej..ale kogoś na kogo możesz zawsze liczyć, kto w gorączce poda Ci herbatkę z cytryną, jak nie dasz rady podnieść się z łóżka.
Wielu znam, którzy mówili..e tam na starość idę do domu starców..he..wcale to nie jest takie proste, zostają sami w mieszkaniach, domach..zdani na pomoc sąsiadów bo nie mają już sił..umierają samotnie bo nie ma nikogo w tym właśnie momencie..ale każdy sam wybiera co chce


