22-03-2020, 19:23
Ogólnie, jeśli coś piszę to dlatego, że chcę coś przelać na papier (komputer), mam taką potrzebę, którą zaspokajam. Upuszczam wenę, aby mnie nie krępowała.
Ale raz napisałem coś na zamówienie. Złożyła je moja ukochana, która chciała bym napisał dla niej wiersz zgodnie z jej wytycznymi, czyli miało być ładnie, romantycznie, z wyszukanymi rymami. Cóż było robić? Siadłem przed komputerem i napisałem poniższy tekst. Cel osiągnąłem, była bardzo zadowolona z tego wierszyka. A Wy co o nim myślicie?
Romans niewspółczesny
Usta nasze, choć skute milczeniem,
chociaż słowa żadnego nie rzekną,
innym celom, rozkoszom ulegną,
aby jednym zapłonąć płomieniem.
A gdy już się na popiół scałują
(który wiatr gdzieś rozgoni w niebiosa),
ujrzą usta innych kochanków,
co jak one, spłonęły na stosach.
Tylko my tak wtuleni pod kocem
i ukryci przed światem zbolałym,
odkryjemy wszystkie te noce,
które jeszcze nas nie widziały.
Czas wstrzymamy, wszystkim na przekór,
by się wtopić w ocean bezkresny.
Żyć będziemy tym wiecznym romansem,
wiecznym, chociaż tak niewspółczesnym.
Ale raz napisałem coś na zamówienie. Złożyła je moja ukochana, która chciała bym napisał dla niej wiersz zgodnie z jej wytycznymi, czyli miało być ładnie, romantycznie, z wyszukanymi rymami. Cóż było robić? Siadłem przed komputerem i napisałem poniższy tekst. Cel osiągnąłem, była bardzo zadowolona z tego wierszyka. A Wy co o nim myślicie?
Romans niewspółczesny
Usta nasze, choć skute milczeniem,
chociaż słowa żadnego nie rzekną,
innym celom, rozkoszom ulegną,
aby jednym zapłonąć płomieniem.
A gdy już się na popiół scałują
(który wiatr gdzieś rozgoni w niebiosa),
ujrzą usta innych kochanków,
co jak one, spłonęły na stosach.
Tylko my tak wtuleni pod kocem
i ukryci przed światem zbolałym,
odkryjemy wszystkie te noce,
które jeszcze nas nie widziały.
Czas wstrzymamy, wszystkim na przekór,
by się wtopić w ocean bezkresny.
Żyć będziemy tym wiecznym romansem,
wiecznym, chociaż tak niewspółczesnym.


