20-03-2020, 20:58
Gdy Lars von Trier mówił, że chce nakręcić artystycznego pornosa wszyscy pukali się w głowę. Ale on to zrobił!
To typowy film von Triera, z mocnymi scenami, z gwiazdorską obsadą (gwiazdy w ostrych scenach zastępowane były aktorami porno), sporym poczuciem humoru, pięknymi kadrami, doskonałym aktorstwem i porządnym scenariuszem, czyli elementami, które w "prawdziwych" pornolach właściwie nie występują, ale mamy też sceny typowo pornograficzne. Mnie "Nimfomanka" bardzo się podobała, obie części, bo film podzielono na dwie odsłony. Powyższy trailer jest grzeczny, więc chyba nie podpadam pod regulamin, ale jeśli ktoś chce sięgnąć po film to lojalnie ostrzegam, że jest dużo mocniej niż na trailerze.
Co do samej pornografii, to jest ona wykorzystywana w terapiach przez seksuologów, służy rozładowaniu napięcia przez ludzi samotnych, jest używana czysto technicznie przy oddawaniu nasienia, służy wzbogaceniu życia seksualnego u niektórych par, więc trudno tu mówić, że jest to czyste zło. Wszystko jest dla ludzi i jak wszystko, potrafi mocno zaszkodzić, ale potrafi też pomóc. Dopóki nikomu nie dzieje się krzywda, wolno wszystko.


