20-03-2020, 20:35
Czarne myśli, martwa dusza...
Trzeba wstać i przetrzeć oczy, co tak ciemno?
Znikły nawet gwiazdy z nieba,
gdzie ja jestem, czy już czas, czy bać się trzeba?
To korytarz jakiś zimny, czuje stęchły odór skały.
Muszę pobiec, muszę dalej, aż zobaczę kawał nieba.
Stop... tu kończy się podziemna cela,
wszędzie skała, nie ma wyjścia.
Czy ja śpię, czy już umarłem?
Boże błagam, ja to wiem,
jam niegodzien...
Niech to będzie tylko sen.
Światło jest w oddali.
Bóg, Anioły moich modlitw wysłuchali?
Biegnij szybko jak szalony,
Już za chwile będzie jasność, koszmar minie.
Jestem prawie już na miejscu, to ratunek...
Ocalony!?
Nie... to oczy tak świeciły,
wpadłem w diabła ostre szpony.
Trzeba wstać i przetrzeć oczy, co tak ciemno?
Znikły nawet gwiazdy z nieba,
gdzie ja jestem, czy już czas, czy bać się trzeba?
To korytarz jakiś zimny, czuje stęchły odór skały.
Muszę pobiec, muszę dalej, aż zobaczę kawał nieba.
Stop... tu kończy się podziemna cela,
wszędzie skała, nie ma wyjścia.
Czy ja śpię, czy już umarłem?
Boże błagam, ja to wiem,
jam niegodzien...
Niech to będzie tylko sen.
Światło jest w oddali.
Bóg, Anioły moich modlitw wysłuchali?
Biegnij szybko jak szalony,
Już za chwile będzie jasność, koszmar minie.
Jestem prawie już na miejscu, to ratunek...
Ocalony!?
Nie... to oczy tak świeciły,
wpadłem w diabła ostre szpony.


