19-03-2020, 15:17
Nadopiekuńczość w rozumowaniu osoby tak postępującej, jest troską/ opieką.
Nadopiekuńczość widziana okiem drugiej osoby, nie jest troską lecz własnymi kompleksami, które ktoś chce
zatuszować nadopiekuńczością. To się leczy.
Fachowo, Jedną z nich jest przerzucanie na dziecko(współmałżonka) tego, czego doświadczyło się we własnym dzieciństwie(innym związku) lub też wręcz przeciwnie – kiedy w dzieciństwie(partnerstwie dwójki ludzi) doświadczyło się przemocy i chce się za wszelką cenę chronić przed nią dziecko/ partnera, obdarzając je zbytnią opieką.
Nadopiekuńczość mieści się w kategorii niezamierzonego krzywdzenia, jednak przy pogłębionej analizie sytuacji
"sprawca" jawi się także jako ofiara zdarzeń życiowych, które w dużej mierze zadecydowały o kształcie jego osobowości.
Nadopiekuńczość widziana okiem drugiej osoby, nie jest troską lecz własnymi kompleksami, które ktoś chce
zatuszować nadopiekuńczością. To się leczy.
Fachowo, Jedną z nich jest przerzucanie na dziecko(współmałżonka) tego, czego doświadczyło się we własnym dzieciństwie(innym związku) lub też wręcz przeciwnie – kiedy w dzieciństwie(partnerstwie dwójki ludzi) doświadczyło się przemocy i chce się za wszelką cenę chronić przed nią dziecko/ partnera, obdarzając je zbytnią opieką.
Nadopiekuńczość mieści się w kategorii niezamierzonego krzywdzenia, jednak przy pogłębionej analizie sytuacji
"sprawca" jawi się także jako ofiara zdarzeń życiowych, które w dużej mierze zadecydowały o kształcie jego osobowości.


