17-03-2020, 12:43
Ale to nie politycy wychowują dzieci, tylko rodzice 
Jak mój syn jakiejś małolacie zmalowałby dzieciaka, to musieliby sami sobie poradzić. Bo skoro są zdolni do rozmnażania, to i do własnego utrzymania. Wiem, jestem wredną matką, surową ale może dlatego żadna jego panna "nie zaciążyła"?

Jak mój syn jakiejś małolacie zmalowałby dzieciaka, to musieliby sami sobie poradzić. Bo skoro są zdolni do rozmnażania, to i do własnego utrzymania. Wiem, jestem wredną matką, surową ale może dlatego żadna jego panna "nie zaciążyła"?


