16-03-2020, 16:32
Wspomnę tu o innym przykładzie, tak z innej trochę beczki, bo też chodzi o bestialstwo ale na zwierzętach.
Znam z widzenia kobietę, która pracowała a pod jej nieobecność, dziećmi i psem zajmował się jej mąż.
Pewnego razu, wróciła do domu z pracy i w wejściu już widziała pełno krwi. Wystraszyła się ale weszła dalej, bo
szukała dzieci!
A tu mąż, jakby nigdy nic, siedzi sobie na kanapie z dziećmi i cała trójka w morzu krwi ale wszyscy żyli! Na szczęście i nieszczęście.
Okazało się, że mąż tak się wpienił na psa, że na oczach dzieci, żywcem obdarł go ze skóry i jeszcze żywego zakopał.
Przyjechała policja we wskazane miejsce gdzie zakopany był pies. Wyciągnęli psa z ziemi a on nadal żył i chciał się przytulić.
Niestety, został zabity przez policjanta, bo nie mógł na to patrzeć i chciał skrócić jego cierpienie...
Ojciec, na oczach dzieci! Więcej bestialstwa mi nie potrzeba i gorszego od tego sobie nie wyobrażam.
Nawet matka podrzynająca gardło swemu noworodkowi tak mną nie wstrząsnęła, jak niewinne, bezbronne i dozgonnie kochające
zwierzę obdzierane żywcem ze skóry...
Znam z widzenia kobietę, która pracowała a pod jej nieobecność, dziećmi i psem zajmował się jej mąż.
Pewnego razu, wróciła do domu z pracy i w wejściu już widziała pełno krwi. Wystraszyła się ale weszła dalej, bo
szukała dzieci!
A tu mąż, jakby nigdy nic, siedzi sobie na kanapie z dziećmi i cała trójka w morzu krwi ale wszyscy żyli! Na szczęście i nieszczęście.
Okazało się, że mąż tak się wpienił na psa, że na oczach dzieci, żywcem obdarł go ze skóry i jeszcze żywego zakopał.
Przyjechała policja we wskazane miejsce gdzie zakopany był pies. Wyciągnęli psa z ziemi a on nadal żył i chciał się przytulić.
Niestety, został zabity przez policjanta, bo nie mógł na to patrzeć i chciał skrócić jego cierpienie...
Ojciec, na oczach dzieci! Więcej bestialstwa mi nie potrzeba i gorszego od tego sobie nie wyobrażam.
Nawet matka podrzynająca gardło swemu noworodkowi tak mną nie wstrząsnęła, jak niewinne, bezbronne i dozgonnie kochające
zwierzę obdzierane żywcem ze skóry...


