16-03-2020, 8:31
O, panika, coś w tym jest. Oby nie.
W chłodzie wieczora, kiedy ognie zaczynają płonąć jasno, usłysz zmierzch wołający, gdy płomienie wybuchną w noc.
To się skrada w twoim krwiobiegu... jak metalowa epidemia.
To pandemia.
Metalowa epidemia... pandemia, porwanie komórek mózgu, skradająca się jak grzech, to pandemia.
Metalowa epidemia... pandemia.
Porwanie komórek mózgu, rozmnażających metal ze środka. (Accept "Pandemic")
W chłodzie wieczora, kiedy ognie zaczynają płonąć jasno, usłysz zmierzch wołający, gdy płomienie wybuchną w noc.
To się skrada w twoim krwiobiegu... jak metalowa epidemia.
To pandemia.
Metalowa epidemia... pandemia, porwanie komórek mózgu, skradająca się jak grzech, to pandemia.
Metalowa epidemia... pandemia.
Porwanie komórek mózgu, rozmnażających metal ze środka. (Accept "Pandemic")


