31-07-2014, 17:10
Lampart masz rację, ja też zostałam sama..tzn mam dzieci, mam jeszcze rodziców..ale jestem sama, jakby w tłumie a jednak..dlatego piszę, że nie jest to do końca ok..oni są wszyscy przy mnie, ze mną..ale ja muszę zrozumieć, że mają swoje życia..nie chcę ich obarczać sobą.
Nie dzieci miałam na myśli wcześniej..ale kogoś na kogo możesz zawsze liczyć, kto w gorączce poda Ci herbatkę z cytryną, jak nie dasz rady podnieść się z łóżka.
Wielu znam, którzy mówili..e tam na starość idę do domu starców..he..wcale to nie jest takie proste, zostają sami w mieszkaniach, domach..zdani na pomoc sąsiadów bo nie mają już sił..umierają samotnie bo nie ma nikogo w tym właśnie momencie..ale każdy sam wybiera co chce
Nie dzieci miałam na myśli wcześniej..ale kogoś na kogo możesz zawsze liczyć, kto w gorączce poda Ci herbatkę z cytryną, jak nie dasz rady podnieść się z łóżka.
Wielu znam, którzy mówili..e tam na starość idę do domu starców..he..wcale to nie jest takie proste, zostają sami w mieszkaniach, domach..zdani na pomoc sąsiadów bo nie mają już sił..umierają samotnie bo nie ma nikogo w tym właśnie momencie..ale każdy sam wybiera co chce
Człowiek nie jest stworzony do klęski... Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać..
![[Obrazek: 29upzx4.gif]](http://i60.tinypic.com/29upzx4.gif)


