31-12-2019, 9:51
U nas dziki całkowicie znikły. W tamtym roku wystrzelali wszystkie, nawet kiedyś idąc łąkami na spacer natknęliśmy się na idących ławą myśliwych. Byliśmy z młodzieżą i psami z przytuliska, doszło wtedy do dyskusji, bo była to 9 rano i teren spacerowy nad rzeką. Lisów też nie ma, zajęcy się nie widuje. W zaroślach mieszkały bażanty, też już ich nie ma. Jedynie jakaś sarna raz na pół roku...
Mieszkam daleko od sąsiadów i teoretycznie nie powinnam mieć wielkiego huku w Sylwestra, ale niestety wieś schodzi na łąkę i robi tu sobie widowisko. Moje psy się nie boją, ale te które mam na tymczasie potrafią szaleć ze strachu.
Mieszkam daleko od sąsiadów i teoretycznie nie powinnam mieć wielkiego huku w Sylwestra, ale niestety wieś schodzi na łąkę i robi tu sobie widowisko. Moje psy się nie boją, ale te które mam na tymczasie potrafią szaleć ze strachu.


