31-07-2014, 16:26
Jeżeli dany osobnik nie umie się kamuflować, można z tym sobie poradzić, ale czasem wychodzi takie coś po czasie..za późno na wszystko..Jeżeli zaufa się takiemu komuś, stajemy się uzależnieni absolutnie..nie ma siły odejścia..potrzebny zazwyczaj inny bodzieć.
Mój przypadek..uzależniłam się od mojego ex..bałam się odejść z różnych powodów, manipulował również rodziną jak moją tak i swoją, dziś został sam, rodzina się od niego odsunęła..Moim bodźcem nie były płaczące dzieci, które bały się ojca, nie było, że ludzie coś tam mówili, nie było nic..aż do pewnego dnia..wtedy zrozumiałam jaka ja głupia byłam, jak mogłam nie ufać dzieciom, jak mogłam słuchać matki i ojca, skoro sama wiedziałam co mój pan i władca umie i jak może..musiałam przekonać się na własne oczy..nikt by tego nie chciał zobaczyć..też nikomu tego nie życzę
Mój przypadek..uzależniłam się od mojego ex..bałam się odejść z różnych powodów, manipulował również rodziną jak moją tak i swoją, dziś został sam, rodzina się od niego odsunęła..Moim bodźcem nie były płaczące dzieci, które bały się ojca, nie było, że ludzie coś tam mówili, nie było nic..aż do pewnego dnia..wtedy zrozumiałam jaka ja głupia byłam, jak mogłam nie ufać dzieciom, jak mogłam słuchać matki i ojca, skoro sama wiedziałam co mój pan i władca umie i jak może..musiałam przekonać się na własne oczy..nikt by tego nie chciał zobaczyć..też nikomu tego nie życzę
Człowiek nie jest stworzony do klęski... Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać..
![[Obrazek: 29upzx4.gif]](http://i60.tinypic.com/29upzx4.gif)


