27-11-2019, 14:55
Paweł przewlekle chory chłopak 28lat(tyle ile mój syn) byłam przy nim przez cały okres choroby. Sprzeczaliśmy się wiele razy, właśnie
na tematy wiary nie dlatego, że jestem szczególnie wierząca ale raczej z przekory.Argumenty miał podobne do Pani.Gdy już bardzo cierpiał i uświadomił sobie, że to już.. poprosił "niech się siostra za mnie pomodli". Powiem pani,że troche mnie to nawróciło.Chłopak nie żyje już 5lat,a ja modlę się za niego do dzisiaj.
na tematy wiary nie dlatego, że jestem szczególnie wierząca ale raczej z przekory.Argumenty miał podobne do Pani.Gdy już bardzo cierpiał i uświadomił sobie, że to już.. poprosił "niech się siostra za mnie pomodli". Powiem pani,że troche mnie to nawróciło.Chłopak nie żyje już 5lat,a ja modlę się za niego do dzisiaj.


