21-11-2019, 14:18
No dobra.
Filipie
Człowiekiem zdefiniował bym istotę orarniającą ogień.
Hendi
Kiedyś coś mi się obiło o oczy o górze Horeb.
Ale tak dokładnie nie pamiętam.Subiektywnie rzecz biorąc-gdybym uznal za coś ważnego i uwierzyłbym .
A tak szczerze...Niech mi się pokaże na oczy Bóg,który wymyślił-przykładowo próchnicę zębów.
Wywałaszę za pomocą specjalnie stępionej do tego celu piły łańcuchowej.
Tylko szkoda,że nie ma na to odwagi.
Odwagę mają głosić jakieś dupki,którzy w Niego uwierzyli.
Filipie
Człowiekiem zdefiniował bym istotę orarniającą ogień.
Hendi
Kiedyś coś mi się obiło o oczy o górze Horeb.
Ale tak dokładnie nie pamiętam.Subiektywnie rzecz biorąc-gdybym uznal za coś ważnego i uwierzyłbym .
A tak szczerze...Niech mi się pokaże na oczy Bóg,który wymyślił-przykładowo próchnicę zębów.
Wywałaszę za pomocą specjalnie stępionej do tego celu piły łańcuchowej.
Tylko szkoda,że nie ma na to odwagi.
Odwagę mają głosić jakieś dupki,którzy w Niego uwierzyli.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


