03-11-2019, 17:28
Mylisz sie Hendi. Przytoczyłam tekst, bo się z nim zgadzam i znam zawartość biblii. Więcej jest tam opisanych
okrucieństw niż dobroci. Nie tak można wyobrażać sobie kogoś, kto jest sama miłością i doskonałością i nie jest tez
to dobre tłumaczenie, ze jakiś bóg tak robił aby innych uzmysłowić co ich czeka. Nie jestem ani chodzącą miłością
ani kimś doskonałym lecz mimo to, nie potrafiłabym być tak podła wobec istot, które sama bym stworzyła, dlatego
nie jestem w stanie uwierzyć w kogoś takiego jak bóg, który niby nas kocha a jest wobec nas bezwzględny.
Ponoć dal nam wolna wole ale kiedy? Wtedy gdy inni pożyli sobie choćby po 1000 lat? A nam oprócz biblii niczego
nie dal, mamy w ciemno w niego wierzyć i być posłuszni, to może dostaniemy szanse życia wiecznego.
A co jeśli ktoś się potknie w ostatniej chwili, zboczy ze ścieżki prawości? Ano to, iż pójdzie na zagładę wraz ze
wszystkimi grzesznikami, to po jakie licho starać się w tak ograniczonym czasowo życiu aby tylko i tak za jedno
na koniec przewinienie, wrzucił nas do szeolu? Nie, w takim razie wole żyć jak chce przez te kilka dziesiątek lat, nie
pozwalając mną dyrygować jak mu zagra.
okrucieństw niż dobroci. Nie tak można wyobrażać sobie kogoś, kto jest sama miłością i doskonałością i nie jest tez
to dobre tłumaczenie, ze jakiś bóg tak robił aby innych uzmysłowić co ich czeka. Nie jestem ani chodzącą miłością
ani kimś doskonałym lecz mimo to, nie potrafiłabym być tak podła wobec istot, które sama bym stworzyła, dlatego
nie jestem w stanie uwierzyć w kogoś takiego jak bóg, który niby nas kocha a jest wobec nas bezwzględny.
Ponoć dal nam wolna wole ale kiedy? Wtedy gdy inni pożyli sobie choćby po 1000 lat? A nam oprócz biblii niczego
nie dal, mamy w ciemno w niego wierzyć i być posłuszni, to może dostaniemy szanse życia wiecznego.
A co jeśli ktoś się potknie w ostatniej chwili, zboczy ze ścieżki prawości? Ano to, iż pójdzie na zagładę wraz ze
wszystkimi grzesznikami, to po jakie licho starać się w tak ograniczonym czasowo życiu aby tylko i tak za jedno
na koniec przewinienie, wrzucił nas do szeolu? Nie, w takim razie wole żyć jak chce przez te kilka dziesiątek lat, nie
pozwalając mną dyrygować jak mu zagra.


