01-11-2019, 3:23
No to może własnymi słowami o tych bohaterach...
Podjechali furmanku i opierdolili wszystko co było w chałupie czy stodole.
Niemiec czy Ruusek chociaż jakiś kwitek zostawił do podtarcia czterech liter.
***
No ale to dla dobra ojczyzny.
Czasów tych siłą rzeczy nie pamiętam.Dziadek mi opowiadał.
Czy to komuna czy sanacja trza było podwinąć rękawy,napluć w ręce i robić na tę chołotę.
Tak było,jest i będzie-ludzie muszą mieć zajęcie bo bez tego zczezną.
Podjechali furmanku i opierdolili wszystko co było w chałupie czy stodole.
Niemiec czy Ruusek chociaż jakiś kwitek zostawił do podtarcia czterech liter.
***
No ale to dla dobra ojczyzny.
Czasów tych siłą rzeczy nie pamiętam.Dziadek mi opowiadał.
Czy to komuna czy sanacja trza było podwinąć rękawy,napluć w ręce i robić na tę chołotę.
Tak było,jest i będzie-ludzie muszą mieć zajęcie bo bez tego zczezną.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


